Ooo.

Śmiesznie wyglądasz ,tak od drugiej strony.
panie bulwo, kocham pana!





a, i znów się nudzę,więc niech kończy się ta nasza przerwa ! ;.>
Claudee.
skomentuj (7)
I'm not here.

Brakuje mi powietrza
duszę się swoimi myślami,
które pędzą tam, gdzie nie powinny.
Znak uprzejmie informuje,
ŚLEPA ULICZKA, GŁUPCZE.
Klaudia, głupcze!
Hej Słońce, brakuje mi słów,
choć po głowie pędzą tysiące rozmów za nami..
Obco brzmicie,
tak obco się uśmiechacie..
Brak mi snu ,
noce spędzam przelatując przez te same szepty w głośnikach gestów..
Brak mi godzin w dobie,
choć tak bardzo lubię mieć czas,
by myśleć, iż mam nad nim kontrolę..

ERROR ERROR ERROR ERROR ERROR
T-ERROR ?!


Radiohead z Mansonem na zmianę zapełniają luki niedopowiedzianych zdarzeń..
Klnę sobie cichutko pod nosem,
gdyż już nie potrafię
jasno wyjaśnić
siebie.


Claudee.
skomentuj (2)
Silence! I'll kill you!

Jest już niebezpiecznie późno,
jutro mogę mieć dość znaczne problemy z podniesieniem się z łóżka, i powitaniem nowego dnia pieprzonym uśmiechem.
Mimo,iż jestem po ciężkiej przeprawie przez historię, siedzę i ani nie chcę ruszyć się w stronę poduszki, ani w stronę książek.
tak to już jest, kiedy zatracasz się w tym wszystkim.
Kiedy najlepsze chwile przelatują ci przed oczami.
dość.
poszłam spać.
o blać.

Claudee.
skomentuj (1)
Generalnie to kopytko.

Złość wyładowuję tłucząc kolejne słowa,
wypowiedziane w nieodpowiednim świetle,
wśród źle dobranych świadków.
Duszno .
Otwórz może drzwi,
znudziło mi się wchodzenie oknem do twych myśli.
Jestem sałatą w hamburgerze,
mieszam czekoladę z jesiennym przeziębieniem.
Kolekcjonuję szepty gorące,
Milczę , gdy świat się drze z byle powodu.
coś wybucha, gdzieś strzelają, zabijają .
Złodzieje życia okropni.

Głaszczę koty, łażę po drzewach.
Zawiłaaa się zrobiłam.
jestem złotą rybką,
nie spełniam życzeń.

a Ty możesz, nie ty nic nie możesz.

Od dziś, mam wszystko w dupie.


http://youtube.com/watch?v=pOtNqDyyX2c
tym się karmię,
bo mi smakuje,
bardzo bardzo.



Claudee.
skomentuj (4)
Byłeś, ale znikłeś.

Gniotą mi się Twoje myśli w mojej głowie,
teraz lepię się od kłamstw.
Waszych,Naszych,
moich.
a wtedy przecież,deszcze tamtych chwil pachniały wolnością..
Widzę nasze słowa, słyszę nasze czyny
i ani trochę mi się to nie podoba.
ponieważ
Ty
Brudziłeś w mym życiu,
Przeplatałeś się między snem
a marzeniami..
Byłeś..
Echem mych kroków,
pokarmem mych oczu,
dźwiękiem tych tandetnych szeptów..

Jesteś..

nikim.

Posiadaczem najchłodniejszego serca zostałam.

Claudee.
skomentuj (2)
Morderca

Morderca wszystkich uczuć.

Claudee.
skomentuj (4)
Aj bredzisz kochana.

Głód szczęścia zaspokajam powoli,
karmię me oczy
tym dobrym obrazem ludzi,
Gaszę pragnienie
trucizną szaleństwa..
Wszystko co złe i niedobre
Z trzaskiem drzwi i piskiem opon
odsyłam daleko.
Macham chustą na pożegnanie, z nadzieją,
że złe dni nigdy nie wrócą.
Gdzieś tam, endorfiny szaleją
w mych zawiłościach,
Wykluczając wszelkie prawdopodobieństwo,
iż pogrąże się w błahostkach.
Pozytywne tupanie i śpiewanie wszywa się gdzieś pod me kolana,
łaga czigi xxx
I tylko jeden problem, mam suche łokcie do choleryyy.



Claudee.
skomentuj (10)
.

" Na zawsze jesteś odpowiedzialny
za to, co oswoiłeś"


Antoine de Saint Exupery.
The little Prince.




Claudee.
skomentuj (3)
Bezradność,Klaudocoś,i beznadzieja szczęścia.

Kiedy przed Tobą staje ogromne, obrzydliwe COŚ.
Depcze po Tobie, Twych planach i marzeniach.
Otwiera Okno,gdy Ci zimno.
Zjada Ci ulubione słodycze życia
Zabiera parasol gdy pada.
wypruwa z Ciebie chęć do czegokolwiek
i każe Ci się zamknąć.
Uciekaj!

To obrzydliwe coś robi wielką krzywdę.


Nie bierz niczego dosłownie.
nawet siebie,mnie i innych.


'Wśród ludzi jest się także samotnym'
Claudee.
skomentuj (18)
Nikt.

Nikt mi jej nie zaparzy
w wielkim kubku,
a nawet jeśli- przesłodzę bądź
skrzywię się od smaku gorzkiego.
Nikt nie poda mi na talerzyku,
pięknie ozdobionej, z chusteczką
do ust wytarcia po skosztowaniu
tego cholerstwa dającego szczęście,jak mniemam.
Nikt mi palcem nie wskaże,
Nikt nie zaprowadzi.
Nikt mi jej ze stawu nie wyłowi,
nawet gdyby ma przynęta najlepszą była.
(mam w sobie same czerwone robaki.)

A mi nie chce się ruszyć mej mizernej osoby,
otworzyć oczu i czuć
cokolwiek.
Widocznie straciłam wszelką nadzieję,
że dojdzie "raport doręczenia" moich uczuć gdziekolwiek.

Więc nie wyciągajcie rąk pełnych pretensji.

Claudee.
skomentuj (9)
Huczy, brzęczy ,szumi w głowie mej, hej !

wplątana między kiepskie wersy ,
upchana w ciasny kąt,
dociskana do ściany,
bez możliwości skorzystania z taryfy ulgowej,
bądź telefonu do przyjaciela,
przeżyłam zimowo-beznadziejno-ble-okropny okres.
Wiosennym krzykiem,
budzę wszystko do życia,
i to nic,
że
kisiel jest kwaśny,
potykam się o każdy krawężnik,
nie zauważam szklanych drzwi,
to nic, to nic , to nic.

Jeszcze 9 dni do raju.
i 3 dni do piekła.

Claudee.
skomentuj (7)
Mocniej wtuli się w koc.


Gdyby tak ktoś
ocalił ludzkość,
przed samodestrukcją.

Gdyby tak ktoś
malinową herbatę,
postawił przed nosem piegowatym,
przykrył kocem
chłód mojego serca.

Gdyby tak ktoś
trzasnął mną porządnie,
wyczyścił z nienawiści
i spojrzał z szacunkiem
na dzieło swe owocne.

Gdyby tak ktoś
namalował mi Raj,
farbami prawdziwego
życia.

Uścisnęłabym dłoń,
czule spojrzała,
podziękowała,
Podskoczyła z radości

(zazwyczaj tylko krzyczę)

Zasnęłabym spokojnie i ..

nigdy nie wróciła.

Claudee.
skomentuj (4)
Nie pytaj o drogę.

Jednostronny Bilet do Nikąd kupiłam,
Krainy niewyjaśnionego po-żą-da-nia.
Co więcej, Dość niewygodne miejsce zostało
przydzielonie mojej osobie.
Cisza. Cisza. Cisza.
Cisza. Cisza. Cisza.
Ciii.. sza.

Rwę na kawałki,
przewracam każdy drogowskaz 'wrong way',
po chwili stawiam go i sama rozkazuję sobie zawrócić.
Uciekam.
N-o-c-ą.

Bo tylko nocą próbuję ułożyć puzzle życia,
lecz brakuje niezbędnej częśći.
Jednego pieprzonego puzzla.

Braktchubraktchubraktchu

oraz sensu.


Dobrze Mi.



Claudee.
skomentuj (5)
Do Mego nieba zmierzam wciąż gubiąc trop.

i znów nieśmiale patrzy na odkryte przed nią nowe karty,
Tą kim była, mija teraz obojętnie, wręcz z obrzydzeniem
Zwolniła tempo jej życia, otworzyła oczy i nauczyła się
wkońcu dostrzegać absurd
pewnych spraw ją otaczających
Wydłubała brud swojej osoby spod paznokci,
nalała sobie wody na orzeźwienie
i codziennie jedenaście minut po północy
do Księżyca wyje z prośbą
o wyłowienie jej z grona takich samych
Anonimowych istot czarnym pyłem obsypanych.

On nadal opleciony jest szalem pożądania

zniknij, zniknij do cholery
nie każ mi krzyczeć.

Natłok jej myśli przygłusza muzyka
zewsząd płynąca.

Claudee.
skomentuj (10)
Świecie Różowy..

Świecie różowy przez mgłę widziany
Każesz mi
Tańczyć w błękicie życia.
Rozpieszczasz
Pchniesz przez mrok
bym za chwil kilka ujrzała
jasność niebywałą
Krzyczysz
bym wydeptanymi ścieżkami podążała..
Lecz śmię twierdzić
iż wbrew Tobie
niewinnie balansuje na granicy
Błogości..
czy niepokoju?

Świecie różowy zatracam się w Tobie
Biegnę
spluwając na deski
teatru życia.

Świecie różowy
uświadamiasz mi rolę
sztucznych aktorów
nienaturalnych uśmiechów
i ich kiepskich ról.

Bo Ciebie świecie różowy
tworzą ludzie




'Klaudia życie to gra
a Ty jesteś jednym z pionków
na niezrozumiałej planszy
naszej egzysencji'


Claudee.
skomentuj (7)
Rozpruwam się..

snujesz się w mych myślach,przeplatasz się z rzeczywistością,
a Ja nie bronię się, nie powstrzymuje ..
tylko przymierzam zbyt duże suknie marzeń,
naiwnie waląc głową o biurko
i
dochodzę do wniosku, że homogeniozowany waniliowy serek
już mi nie smakuje,
i Herbatę słodzę coraz to mocniej ,z zaciśniętymi wargami
dość zachłannie mieszając łyżeczką..
A fu, jestem niesmaczna.
I wczoraj i dziś.
A jutro Warszawa,
Płoty płoty płoty.

Naprawdę uwielbiam Yzy-pyzy-sryzy-myzy
obsesję na punkcie prasowania koszulek
na trening..

Wyprowadzę czarnego żółwia na smyczy..
Claudee.
skomentuj (8)
mdła .mdła. mdła. .

Egzystencji strony
przewracam
zachłannie
z bólem
żelaznym.
Czytam wśród
ślepych ulic
Świtem
bezgłośnie
tupią
obcasy
życia wzburzonego.
więc
szepty zaległe
do Księżyca Niemego
niosę na ostrzach uczuć
ukrytych.
Tętni w uszach
muzyka
niewolniczej pamiątki
Przewija się
pustka
jak w magnetofonie
tandetnych
wrażeń
niebieskich.


Claudee.
skomentuj (8)
Ju es ej* przyjechało

Scena pierwsza.
'przystanek'
Nieco głupawy wyraz Klaudii twarzy.
Biegnie (jak zwykle spóźniona , tym razem przez dziadkowe sfrustrowane ziemniaki)
wpada wprost w jakże silne i umięśnione ramiona Ju es ejowskiej Anety.
Następuje przywitanie godne uściśnięcia mej zacnej dłoni.
Z tyłu ogólne poruszenie i śmiech przystankowego społeczeństwa.
Dźwięki: wszystko zagłuszone przez wrzaski Klaudii.

Scena druga.
'paradiso'
Niedomknięte drzwi pizzeri. Na stole Dzika róża w filiżankach białych.
Zachwycające coś koło Cikago.Wzwody wywody i zawody Pauliny. ahh i ohhh muzyka Adeliny.
Wielkie oczy Wiolki i zielone papryczki.Tylko tyle zdołałam tu uchwycić.
Dźwięki : śmiech, śmiech, śmiech i może dla odmiany śmiech.

Scena trzecia:
'gofrarnia'
Czekolada z bitą śmietaną leniwie i dość niechętnie spływająca z mego zarumienionego policzka. Prawego.
Drugie JA Pauliny jako Elo ziąą.
Dźwięków brak.

Scena czwarta

'przejście dla pieszych'
2 lekko nienormalne i dziwne panie, wybuchające śmiechem dość nietypowym , takim ekhm..."Dżunglastym"
dźwięki: najdzikszy z najdzikszych śmiechów.
'Akrrrrrrr'
Ostatnia scena
'gdzieś'
Brutalna Paulina dokonuje prawie-mordu-krawężnikowego na Adelinie.
Adelina wybrzydza co do białostockich ekskluzywnych rozpieprzonych 'ósemek'
Boski facet w tle...Auuu !

"* Słowo 'ju es ej' zapożyczone bez pytania, od Adeliny wszechmogącej !



Aktorzy owego wczorajszego dnia:

Adelina 'akrr'
Paulina 'płotka drewnianego'
Wiolka 'A można ten jagodowy sos rozsmarować?'
Aneta 'ju es ej dżordżi-mexico'
Jak zawsze główną rolę odegrał moja Madź-(blać)-gdulajna 'siioook!'

Tak po skrócie bez czucia , sensu i z sensem

Przemokłam i dławiłam się śmiechem.
Nocne błądzenie po wiśniowej galaretce staje się coraz ciekawszym zajęciem.
potrzebuję rozumu - instant.
Chcę zostać filumenistą !


Claudee.
skomentuj (10)
Pusto.

Patrz temat.



























Tak dzisiaj się czuję.
Najokropniejszy z okropnych.


Claudee.
skomentuj (14)
Black..

W cieniu myśli okropnych
Schody strome i kręte nie do pokonania ,
Kochanie..
W zakurzonym słoiku na dnie szafy
skrawki mej duszy splątane..
Siedzą i słuchają mych bredni zatrutych..
Wybijają mój nierówny rytm życia tik-trum-trum-pach-ciup-tyk..
Dopasuj się.Jeśli tego nie zrobisz - zginiesz marnie,
i już nie będą Ci tak grali jak kiedyś,
stoczysz się niezgrabnie po niewypastowanym parkiecie życia..

Bredzę świątecznie..

Wesołych Świąt !




Claudee.
skomentuj (3)
Wieczorny Chłód

Drżę.
Zacieram za sobą dowody moich porażek bledszych coraz bardziej.
Przedzieram się przez natłok myśli dręczących,
Bólem maluję wszystko dookoła.
i wieje chłodem w oczy okrutnie.
Umarłeś.Wczoraj i dziś-jutro.
Nie potrzebuję Cię i Cię i Cię.

Zaszyłeś mi usta swym spojrzeniem.

Claudee.
skomentuj (1)
Sloooowlyy y yy...

Odbijasz się echem pustym
przyprawiającym mnie o nieprzyjemne dreszcze..
trzęsiesz mną, obudź mnie proszę..
Coraz więcej brudnych kubków po herbacie, piętrzących się na parapecie mego życia..

'Bo gdzie tak jak tu
kapryśnie kosmacą się myśli
przez pozamykane drzwi i garną się
tłuste dni
no czego chcesz więcej?'


Happysad


Claudee.
skomentuj (10)
A krzywo dziś tak ak k.

I w sekundzie czasu brak,
by przypatrzeć się z bliska,
Na blizny szczęścia zarośnięte mchem ble bardzo.
i by na Schody do życia skrzypiące uważać.

'Klaudia nie pieprz tyle..'

Arbuz przyczyną upadku z piętra jedenastego..
I kiepska telenowela,tragicznie zakończona.

Nie uporządkuje ,bo nie chcę.
I zgasło.

A F.uu


Claudee.
skomentuj (8)
Psycho Girl..

Wszystko co powiem -ulatuje niepostrzeżenie,

Co zrobię -nie liczy się.

Mówię - nikt mnie nie posłucha..

Upadnę - i liczę jedynie na siebie -
sto tysięcy śmierdzących butów depczących po JA.

Będę płakać - Utonę.

Powiem prawdę - i nikt nie uwierzy.

Pozostaje mi się tylko śmiać z 300 kilogramowym zielonym plecakiem nadziei na plecach.

Nie, to nie tak, NIE !



I chyba Ty mnie próbujesz usłyszeć..

Zniknę - nikt nie zauważy..



Claudee.
skomentuj (5)
Mów do mnie jeszcze..

rozpadłam się zupełnie.
na 1000 części niemożliwych już do poskładania w całość.jedną.

Jeszcze tu jestem.podziel mnie przez 4.

Dajcie mi siłę.





".. Mów do mnie jeszcze... Za taką rozmową
tęskniłem lata... Każde twoje słowo
słodkie w mem sercu wywołuje dreszcze -
mów do mnie jeszcze...

Mów do mnie jeszcze... ludzie nas nie słyszą
Słowa twe dziwnie poją i kołyszą,
Jak kwiatem, każdem słowem twem się pieszczę -
Mów do mnie jeszcze..."


Kazimierz Tetmajer
Claudee.
skomentuj (9)
Potop(k) porannej Herbaty. Kobieta z brodą.

W miernocie trwam.
Próbuję się obudzić,
z krzykiem niepojętym i przeraźliwie obcym.
Zimne ściany muru zagradzają mi drogę do szczęścia.
Niemi świadkowie mojej porażki bezczelnie śmieją mi się w twarz..
'Zasłużyłaś na to' szepczą, dławiąc się wyrachowanym, pieprzonym, sardonicznym śmiechem..
A błysk w owych oczach gdy Kłamią ?

Wieje chłodem i samotnością.
po omacku szukam spokoju,
odgarniając słabnącymi dłońmi niezliczone przeciwności,
przedzierając się przez dżungle myśli natrętnych,
z słów setkami przemykającymi ukradkiem przez me usta gorzkie, tak dogłębnie zanurzone w beznadziejności..

Oświetlcie mi drogę do siebie
Choć płomieniem czarnym.


Listening: From first to last - Emily.
Simple Plan - Happy Together
Simple plan - Untitled


Claudee.
skomentuj (11)
I co , co jeszcze?

I trzy czwarte spojrzenia godne zapamiętania.
I sto tysięcy luster dziwnie wczorajszych
I jedna druga ciała, okropnie niezdarna.
I 24 godz. starania się 'nie myślenia.'
I 30 min w 'Niu Jorku' po treningu
I zero motywacji cholernie bolącej.
I jeden mózg mało sprawny.
I wszystkie te słowa tak nijako niespójne.
I cholera go wie co jeszcze.
I pieprzony koniec, dziękuje.

Claudee.
skomentuj (12)
Claudia ty ogierze. !

Walizka mi się niedomyka.
Wystaje z niej szczęście,
Połamana parasolka, i 6 nakrętek z tymbarka:
CZEKAŁEM NA CIEBIE.
Czarny Kubek z połamaną rączką,
Mój obłęd w oczach..

Zdurniałam, zgłupiałam,
Zmałpiałam, zdziwniałam.
zabiegałam się,
złoszczę się i tupie nogami.
nafaszerowałam tarkowanym jabłkiem.
Ugryzłam się w łokieć - impossible is nothing.
Mimowolnie wciąż się odwracam,
ktoś mnie potrąca, zaczepiam się o ludzkie nogi..
Wciąż czekam na czerwonym świetle.
Ah, te podróże białostockimi autobusami..




Claudee.
skomentuj (11)
Silence in the city..

Wyprowadziłam zdrowie na spacer
Od 130 godzin choruję...
Tysiące tabletek, Milony syropów...
a i tak leczy mnie muzyka.

Oplatają mnie marzenia.
Sięgam w nich daleko, czasem nawet muszę stanąć na palcach..Ale warto..Moja niepohamowana wyobraźnia czyni cuda.
Tak, drepczę i drepczę...Zadeptane buty,porozwiązywane sznurówki, i te wiatr we ...włosach.Beztrosko.Auć. Nie dziś.

Piątek 13-tego.
Kocham.


DON'T STOP ME NOW ...awww <3
Claudee.
skomentuj (9)
Dż.

Kasztany.Liście.Dupa.Jesień.
Kolorowo.Śmiesznie.
Kichanie.
Bum.
ciap ciap.

Claudee.
skomentuj (11)




Oni.
Yza
Madź.


2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień


Book ; lay by: magdalena ; for: Izu..