
Claudee.
skomentuj (8)
Ju es ej* przyjechało
Scena pierwsza.
'przystanek'
Nieco głupawy wyraz Klaudii twarzy.
Biegnie (jak zwykle spóźniona , tym razem przez dziadkowe sfrustrowane ziemniaki)
wpada wprost w jakże silne i umięśnione ramiona Ju es ejowskiej Anety.
Następuje przywitanie godne uściśnięcia mej zacnej dłoni.
Z tyłu ogólne poruszenie i śmiech przystankowego społeczeństwa.
Dźwięki: wszystko zagłuszone przez wrzaski Klaudii.
Scena druga.
'paradiso'
Niedomknięte drzwi pizzeri. Na stole Dzika róża w filiżankach białych.
Zachwycające coś koło Cikago.Wzwody wywody i zawody Pauliny. ahh i ohhh muzyka Adeliny.
Wielkie oczy Wiolki i zielone papryczki.Tylko tyle zdołałam tu uchwycić.
Dźwięki : śmiech, śmiech, śmiech i może dla odmiany śmiech.
Scena trzecia:
'gofrarnia'
Czekolada z bitą śmietaną leniwie i dość niechętnie spływająca z mego zarumienionego policzka. Prawego.
Drugie JA Pauliny jako Elo ziąą.
Dźwięków brak.
Scena czwarta
'przejście dla pieszych'
2 lekko nienormalne i dziwne panie, wybuchające śmiechem dość nietypowym , takim ekhm..."Dżunglastym"
dźwięki: najdzikszy z najdzikszych śmiechów.
'Akrrrrrrr'
Ostatnia scena
'gdzieś'
Brutalna Paulina dokonuje prawie-mordu-krawężnikowego na Adelinie.
Adelina wybrzydza co do białostockich ekskluzywnych rozpieprzonych 'ósemek'
Boski facet w tle...Auuu !
"* Słowo 'ju es ej' zapożyczone bez pytania, od Adeliny wszechmogącej !
Aktorzy owego wczorajszego dnia:
Adelina 'akrr'
Paulina 'płotka drewnianego'
Wiolka 'A można ten jagodowy sos rozsmarować?'
Aneta 'ju es ej dżordżi-mexico'
Jak zawsze główną rolę odegrał moja Madź-(blać)-gdulajna 'siioook!'
Tak po skrócie bez czucia , sensu i z sensem
Przemokłam i dławiłam się śmiechem.
Nocne błądzenie po wiśniowej galaretce staje się coraz ciekawszym zajęciem.
potrzebuję rozumu - instant.
Chcę zostać filumenistą !

Claudee.
skomentuj (10)
Pusto.
Patrz temat.
Tak dzisiaj się czuję.
Najokropniejszy z okropnych.
Claudee.
skomentuj (14)
Black..
W cieniu myśli okropnych
Schody strome i kręte nie do pokonania ,
Kochanie..
W zakurzonym słoiku na dnie szafy
skrawki mej duszy splątane..
Siedzą i słuchają mych bredni zatrutych..
Wybijają mój nierówny rytm życia tik-trum-trum-pach-ciup-tyk..
Dopasuj się.Jeśli tego nie zrobisz - zginiesz marnie,
i już nie będą Ci tak grali jak kiedyś,
stoczysz się niezgrabnie po niewypastowanym parkiecie życia..
Bredzę świątecznie..
Wesołych Świąt !

Claudee.
skomentuj (3)
Wieczorny Chłód
Drżę.
Zacieram za sobą dowody moich porażek bledszych coraz bardziej.
Przedzieram się przez natłok myśli dręczących,
Bólem maluję wszystko dookoła.
i wieje chłodem w oczy okrutnie.
Umarłeś.Wczoraj i dziś-jutro.
Nie potrzebuję Cię i Cię i Cię.
Zaszyłeś mi usta swym spojrzeniem.
Claudee.
skomentuj (1)
Sloooowlyy y yy...
Odbijasz się echem pustym
przyprawiającym mnie o nieprzyjemne dreszcze..
trzęsiesz mną, obudź mnie proszę..
Coraz więcej brudnych kubków po herbacie, piętrzących się na parapecie mego życia..
'Bo gdzie tak jak tu
kapryśnie kosmacą się myśli
przez pozamykane drzwi i garną się
tłuste dni
no czego chcesz więcej?'
Happysad
Claudee.
skomentuj (10)
A krzywo dziś tak ak k.
I w sekundzie czasu brak,
by przypatrzeć się z bliska,
Na blizny szczęścia zarośnięte mchem ble bardzo.
i by na Schody do życia skrzypiące uważać.
'Klaudia nie pieprz tyle..'
Arbuz przyczyną upadku z piętra jedenastego..
I kiepska telenowela,tragicznie zakończona.
Nie uporządkuje ,bo nie chcę.
I zgasło.

A F.uu
Claudee.
skomentuj (8)
Psycho Girl..
Wszystko co powiem -ulatuje niepostrzeżenie,
Co zrobię -nie liczy się.
Mówię - nikt mnie nie posłucha..
Upadnę - i liczę jedynie na siebie -
sto tysięcy śmierdzących butów depczących po JA.
Będę płakać - Utonę.
Powiem prawdę - i nikt nie uwierzy.
Pozostaje mi się tylko śmiać z 300 kilogramowym zielonym plecakiem nadziei na plecach.
Nie, to nie tak, NIE !

I chyba Ty mnie próbujesz usłyszeć..
Zniknę - nikt nie zauważy..
Claudee.
skomentuj (5)
Mów do mnie jeszcze..
rozpadłam się zupełnie.
na 1000 części niemożliwych już do poskładania w całość.jedną.
Jeszcze tu jestem.podziel mnie przez 4.
Dajcie mi siłę.
".. Mów do mnie jeszcze... Za taką rozmową
tęskniłem lata... Każde twoje słowo
słodkie w mem sercu wywołuje dreszcze -
mów do mnie jeszcze...
Mów do mnie jeszcze... ludzie nas nie słyszą
Słowa twe dziwnie poją i kołyszą,
Jak kwiatem, każdem słowem twem się pieszczę -
Mów do mnie jeszcze..."
Kazimierz Tetmajer
Claudee.
skomentuj (9)
Potop(k) porannej Herbaty. Kobieta z brodą.
W miernocie trwam.
Próbuję się obudzić,
z krzykiem niepojętym i przeraźliwie obcym.
Zimne ściany muru zagradzają mi drogę do szczęścia.
Niemi świadkowie mojej porażki bezczelnie śmieją mi się w twarz..
'Zasłużyłaś na to' szepczą, dławiąc się wyrachowanym, pieprzonym, sardonicznym śmiechem..
A błysk w owych oczach gdy Kłamią ?
Wieje chłodem i samotnością.
po omacku szukam spokoju,
odgarniając słabnącymi dłońmi niezliczone przeciwności,
przedzierając się przez dżungle myśli natrętnych,
z słów setkami przemykającymi ukradkiem przez me usta gorzkie, tak dogłębnie zanurzone w beznadziejności..
Oświetlcie mi drogę do siebie
Choć płomieniem czarnym.
Listening: From first to last - Emily.
Simple Plan - Happy Together
Simple plan - Untitled

Claudee.
skomentuj (11)
I co , co jeszcze?
I trzy czwarte spojrzenia godne zapamiętania.
I sto tysięcy luster dziwnie wczorajszych
I jedna druga ciała, okropnie niezdarna.
I 24 godz. starania się 'nie myślenia.'
I 30 min w 'Niu Jorku' po treningu
I zero motywacji cholernie bolącej.
I jeden mózg mało sprawny.
I wszystkie te słowa tak nijako niespójne.
I cholera go wie co jeszcze.
I pieprzony koniec, dziękuje.

Claudee.
skomentuj (12)
Claudia ty ogierze. !
Walizka mi się niedomyka.
Wystaje z niej szczęście,
Połamana parasolka, i 6 nakrętek z tymbarka:
CZEKAŁEM NA CIEBIE.
Czarny Kubek z połamaną rączką,
Mój obłęd w oczach..
Zdurniałam, zgłupiałam,
Zmałpiałam, zdziwniałam.
zabiegałam się,
złoszczę się i tupie nogami.
nafaszerowałam tarkowanym jabłkiem.
Ugryzłam się w łokieć - impossible is nothing.
Mimowolnie wciąż się odwracam,
ktoś mnie potrąca, zaczepiam się o ludzkie nogi..
Wciąż czekam na czerwonym świetle.
Ah, te podróże białostockimi autobusami..

Claudee.
skomentuj (11)
Silence in the city..
Wyprowadziłam zdrowie na spacer
Od 130 godzin choruję...
Tysiące tabletek, Milony syropów...
a i tak leczy mnie muzyka.
Oplatają mnie marzenia.
Sięgam w nich daleko, czasem nawet muszę stanąć na palcach..Ale warto..Moja niepohamowana wyobraźnia czyni cuda.
Tak, drepczę i drepczę...Zadeptane buty,porozwiązywane sznurówki, i te wiatr we ...włosach.Beztrosko.Auć. Nie dziś.
Piątek 13-tego.
Kocham.

DON'T STOP ME NOW ...awww <3
Claudee.
skomentuj (9)
Dż.
Kasztany.Liście.Dupa.Jesień.
Kolorowo.Śmiesznie.
Kichanie.
Bum.
ciap ciap.

Claudee.
skomentuj (11)
Oni.
Yza
Madź.
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień